"... sukces Matki Teresy to tysiączny przykład eksploatacji prostych i pokornych przez przebiegłych i zdeterminowanych graczy ..." Christopher Hitchens: "Misjonarska miłość. Matka Teresa w teorii i praktyce". Po przeczytaniu mogę powiedzieć, że dla mnie Matka Teresa to ZWYKŁY BABSZTYL I ŹDZIRA a nie żadna święta!
yeah, mon
Czy pomyślałbym, że w wieku, grubo ponad 40. lat na własnych nogach pokonam dystans maratonu i to nie raz? Czy pomyślałbym, że w tymże roku stworzę witrynę internetową, i to nie w żadnym kreatorze ale napisaną w hipertekstowym języku znaczników – HTML?
Nie!
Bo żyło się wcześniej, studiowało, militaryzowało, miało dzieci, załatwiało „pod ladą” mięso i lodówki. Potem był przełom i trzeba było się znaleźć, czyli walczyć o pieniądze!